Sesja fairytale w rododendronach

Sesja fairytale w rododendronach

Warszawa,  maj 2025

 

Ostatnio miałam przyjemność fotografować Ritę, która przyjechała do mnie aż z Wrocławia. Wspólnie z całą ekipą wybraliśmy się do ogrodu botanicznego, gdzie właśnie rozkwitały rododendrony i azalie, tworząc magiczne tło do zdjęć.

Do ostatnich chwil przed sesją nie byliśmy pewni, czy pogoda pozwoli nam na realizację planów. Przez cały tydzień było zimno i deszczowo. Ku naszej radości, w trakcie sesji nie spadła ani kropla deszczu, mimo że tego samego dnia rankiem padał grad! Co więcej, dzięki kapryśnej aurze, ogród był niemal pusty, co zapewniło nam spokój i komfort pracy.

Rita przywiozła ze sobą ciężki, efektowny miecz, który idealnie uzupełnił klimat zdjęć. Wykorzystałyśmy go w kilku ujęciach, które zyskały wyjątkową, baśniową atmosferę. Rita pozowała w dwóch różnych sukienkach – czerwonej, cięższej i bardziej dostojnej, oraz różowej, lekkiej, wykonanej z tiulu. Każda z nich wprowadziła trochę inny nastrój, co pozwoliło nam stworzyć zróżnicowany materiał.

Rita zaprezentowała dziesiątki świetnych póz, dzięki czemu sesja przebiegła wyjątkowo płynnie. Zazwyczaj dużo czasu poświęcam na podpowiedzi, tym razem mogłam fotografować bez robienia przerw, czego wynikiem jest rekordowa liczba zdjęć – ponad dwa tysiące fotografii zrobionych w dwie godziny. 

 

Modelka, makijaż: Rita
Zdjęcia, stylizacja: Absentia Anna Starzomska
Asystenci: Isia Zarzycka, Marcin Starzomski

Sekrety pozowania: Co zrobić, żeby dobrze wyglądać na zdjęciach?

Sekrety pozowania: Co zrobić, żeby dobrze wyglądać na zdjęciach?

Fotografia rządzi się swoimi własnymi prawami – to, co w rzeczywistości wygląda świetnie, na zdjęciu może stracić swój urok… i odwrotnie! Wystarczy drobna zmiana kąta aparatu, światła czy pozy, by uwydatnić atuty albo  zupełnie niespodziewanie skupić uwagę na czymś, czego wcale nie chcemy podkreślać.

Zdjęcia to nie lustro, to interpretacja rzeczywistości, czasem bardzo wybiórcza. Dlatego w trakcie sesji nie skupiamy się na „poprawianiu siebie”, tylko na tym, by świadomie pracować z ciałem i światłem, tak by podkreślić to, co w Tobie najpiękniejsze.

W tym wpisie zebrałam dla Ciebie proste, sprawdzone triki pozowania, które pomogą Ci wyglądać na zdjęciach tak, jak chcesz – naturalnie, swobodnie i korzystnie. Nie musisz być modelką – wystarczy odrobina świadomości i otwartości, a resztą zajmiemy się wspólnie.

Wyprostuj się

Prosta sylwetka od razu dodaje pewności siebie i lekkości. Zgarbione plecy sprawiają, że ciało wygląda ciężej i mniej korzystnie. Wyciągnij się w górę, lekko napnij mięśnie brzucha i otwórz klatkę piersiową.

Ustaw język prawidłowo

Dociśnij cały język do górnego podniebienia – nie tylko jego czubek. Dzięki temu delikatnie uniesie się linia żuchwy i zmniejszy widoczność  „drugiego podbródka”. To naturalna i zdrowa pozycja języka, która redukuje napięcia w twarzy.

Nie przyciskaj rąk do ciała

Ułóż ramiona luźno i lekko oddal ręce od tułowia. Przyciśnięte ręce mogą optycznie wyglądać na większe i zaburzyć harmonijny wygląd sylwetki, zwłaszcza w bluzkach i sukienkach bez rękawów.

Zajmij czymś dłonie

Nie wiesz, co zrobić z rękami? Złap lekko za sukienkę, włosy, kapelusz albo spleć je ze sobą. Jeśli pozujesz wśród kwiatów, delikatnie złap za nie. Dzięki temu pozowanie będzie wyglądać bardziej naturalnie.

Wprowadź ruch

Subtelny ruch – obrócenie się, poprawienie włosów, poruszenie spódnicą – dodaje zdjęciu życia i naturalności.

Ustaw się lekko bokiem

Zamiast stać na wprost aparatu, obróć się lekko bokiem, jedną nogę wysuń przed drugą. Ta pozycja wydłuża sylwetkę i wysmukla talię.

Zadbaj o mimikę

Jeśli nie przepadasz za uśmiechaniem się na zdjęciach, doskonale Cię rozumiem. 🙂 Nie musisz tego robić, by wyglądać korzystnie. Zamiast tego postaraj się rozluźnić mięśnie twarzy – spróbuj nie zaciskać zębów i nie spinać ust.

A na koniec – pamiętaj, że nie musisz ogarniać tego wszystkiego sama ❤️

 

Wiem, że tych wskazówek może wydawać się sporo – ustawienie rąk, pozy, mimika… Ale nie martw się! Nie musisz o tym wszystkim pamiętać w trakcie sesji. To ja jestem od tego, by Cię prowadzić, podpowiadać i wspierać, żebyś czuła się swobodnie i wyglądała pięknie.

Moim celem jest nie tylko uchwycenie Twojego najkorzystniejszego profilu, ale przede wszystkim – Twojej energii, charakteru i naturalnego piękna. Dlatego nie musisz być „dobra w pozowaniu” – wystarczy, że przyjdziesz, a ja zadbam o resztę. 

Sesja cosplayowa z Sariel | Wuthering Waves

Sesja cosplayowa z Sariel | Wuthering Waves

 Warszawa, kwiecień 2025

Ostatnio miałam przyjemność fotografować Sariel w cosplayu postaci Shorekeeper z gry Wuthering Waves. Nasza sesja rozpoczęła się w Parku Ujazdowskim, a następnie przeniosłyśmy się do Łazienek Królewskich, gdzie właśnie zakwitły pachnące lilaki, tworząc piękne, malownicze tło.

Zdecydowałyśmy się na zdjęcia w środku tygodnia, ponieważ poza weekendami warszawskie parki są znacznie spokojniejsze i mniej zatłoczone. To pozwala skupić się na pracy w bardziej kameralnej, swobodnej atmosferze. Strój Sariel wzbudzał ciekawość młodszych spacerowiczów, choć nikt nie rozpoznał, z jakiego uniwersum pochodzi. Wcześniej sama nie znałam tej gry, ale projekty postaci i grafika zachęciły mnie, żeby bliżej się jej przyjrzeć.

Kolorystyka tej sesji została mocno przekształcona w postprodukcji, by stworzyć baśniowy, stylizowany klimat. Choć początkowo rozważałam wersję bardziej naturalną, zdominowaną przez miękkie zielenie, ostateczny kierunek został wybrany wspólnie z modelką. Sariel przyznała, że nie przepada za zielenią jako dominującym kolorem, dlatego zdecydowałam się na bardziej stylizowaną paletę – z naciskiem na chłodne fiolety i kontrastujące, ciepłe tło. To dobra ilustracja tego, jak ważna jest otwarta komunikacja podczas sesji – dzięki niej zdjęcia mogą lepiej wpisać się w preferencje fotografowanej osoby.

 

Podczas zdjęć często sięgam po różne przedmioty, które przykładam do obiektywu – pryzmaty, szkło, kawałki plastiku czy nawet biżuterię. Dają one ciekawe i często nieprzewidywalne efekty optyczne, których nie da się w identyczny sposób odwzorować cyfrowo. Oczywiście podobne (i bardziej kontrolowane) rezultaty można osiągnąć w Photoshopie, ale praca z fizycznymi narzędziami daje mi więcej radości i wprowadza element twórczego eksperymentu. 

Modelka, stylizacja, makijaż: Sariel

 

Baśniowe zdjęcia wśród wisterii

Baśniowe zdjęcia wśród wisterii

Maj 2025

Wisterie to dla mnie jedne z najbardziej magicznych roślin. Uwielbiam ich kolor, zapach i oszałamiający pokrój. Bujne, kaskadowo układające się kwiatostany wisterii tworzą niezwykłe tło do sesji zdjęciowych. Inspiracją dla tych zdjęć była postać Arweny z Władcy Pierścieni. Pomyślałam, że to bajkowe pnącze idealnie wkomponuje się w kadry przedstawiające tajemniczą elfkę.

Choć wisterie coraz częściej pojawiają się w polskich ogrodach, wciąż są mniej popularne niż np. we Francji czy Wielkiej Brytanii. Tam oplatają altany, pergole i fasady wielu domów, tworząc wręcz baśniowy klimat. Marzy mi się, by również u nas występowały coraz powszechniej.

Istnieje wiele odmian glicynii, a ich kwiaty przybierają różne kolory – od bieli, przez delikatny błękit, bo zimną liliową barwę, aż po głębsze odcienie fioletu. Roślina widoczna na zdjęciach to pochodząca z Japonii odmiana Violacea Plena, zwana także Black Dragon. Przyznam, że choć wszystkie wisterie są przepiękne, ta jest moją ulubioną.

 

Aby stworzyć jeszcze bardziej bajkową atmosferę, w trakcie sesji skorzystaliśmy z wytwornicy dymu. Takie rozwiązanie jest dużo bezpieczniejsze i bardziej praktyczne niż granaty dymne, często wykorzystywane w fotografii, mogące stwarzać zagrożenie pożarowe. Praca z wytwornicą dymu wymaga cierpliwości, ponieważ wiatr niemal nigdy nie pozwala, by dym układał się dokładnie tak, jak byśmy tego chcieli. Myślę, że efekt jest jednak wart poświęconego czasu.

Prawie wszystkie zdjęcia z tej sesji zostały zrobione przy użyciu obiektywu z ogniskową 50 mm, za którym mówiąc delikatnie, nie przepadam. 😀 Zdecydowanie wolę stałoogniskowe obiektywy 100 mm, a najlepiej 135 mm, choć trzeba się z nimi trochę nabiegać. Skąd więc taki wybór? Moja modelka kocha zdjęcia robione pięćdziesiątką i najbardziej się sobie na nich podoba. Ma to dla mnie bardzo duże znaczenie. Uważam, że to ważne, aby próbować wejść w perspektywę fotografowanej osoby i  zrozumieć jej punkt widzenia. To daje szansę na weryfikację własnego spojrzenia oraz ciekawsze rezultaty sesji.

Modelka, strój: Isia Zarzycka 

Backstage: 

 

Jak przygotować się do sesji zdjęciowej

Jak przygotować się do sesji zdjęciowej

Dobre zaplanowanie sesji zdjęciowej to połowa sukcesu. Z pozoru drobne przygotowania potrafią mieć duży wpływ na komfort i jakość całego fotograficznego spotkania. Niezależnie od tego, czy bierzesz w niej udział po raz pierwszy, czy już kiedyś miałaś okazję stanąć przed obiektywem, warto poświęcić chwilę na przygotowania.

Nie chodzi o perfekcję, a o to, by czuć się możliwie swobodnie i komfortowo. Poniżej znajdziesz kilka praktycznych wskazówek, które mogą ułatwić Ci organizację.


Wybór stylizacji

W przypadku bajkowej sesji typu fairytale, to właśnie stylizacja staje się kluczowym elementem budującym klimat zdjęć. To ona nadaje kierunek całej opowieści wizualnej i sprawia, że przenosimy się razem w inną rzeczywistość – bardziej magiczną, eteryczną, niecodzienną. Stylizacja powinna harmonijnie współgrać z miejscem, które wybierzemy na sesję: czy będzie to zarośnięty las, stary park, czy opuszczony pałacyk, wszystko powinno tworzyć spójną, baśniową narrację.

W tego typu sesjach szczególnie upodobałam sobie suknie i spódnice szyte z dużej ilości materiału, np. o kroju koła. Tkaniny, które pięknie falują na wietrze lub dają się efektownie podrzucać, tworzą niesamowite wrażenie ruchu i lekkości. Nadają fotografiom dynamiki, nawet jeśli kadr jest dość statyczny. Z kolei odpowiednio udrapowane, potrafią nadać zdjęciu majestatyczny, niemal malarski charakter.

 

Nie zapominajmy o dodatkach – to one często stanowią wisienkę na torcie każdej stylizacji. Diadem, elfie uszy, latarenka, a może magiczny kostur? Tego typu elementy nie tylko wzmacniają bajkowy klimat, ale też pomagają opowiedzieć historię na zdjęciu. Odpowiednio dobrany rekwizyt przykuwa uwagę, intryguje, wprowadza tajemnicę.

Dodatki pełnią też funkcję praktyczną – trzymanie ich w dłoniach to świetne rozwiązanie dla osób, które nie czują się jeszcze pewnie przed obiektywem i nie wiedzą, co zrobić z rękami. Książka, szklana kula, świecznik czy miotła czarownicy – to wszystko pomaga w naturalnym pozowaniu i sprawia, że zdjęcia nabierają głębi.

Jeśli nie masz doświadczenia w doborze ubrań do sesji zdjęciowej z przyjemnością Ci w tym pomogę. Doradzę, co najlepiej podkreśli atmosferę zdjęć i Twoją urodę, a także podpowiem, jakimi dodatkami możesz ją wzbogacić. Istnieje również możliwość wypożyczenia czegoś z mojej kolekcji. Tutaj znajdziesz zdjęcia przykładowych strojów.

W przypadku klasycznych sesji portretowych podejście do stylizacji może być nieco inne. Główną rolę odgrywa tutaj nie kreacja, a fotografowana osoba – jej spojrzenie, gesty, sposób bycia. Najważniejsze są emocje, które chcesz przekazać, a ubiór ma jedynie je wspierać. Nie dominuje obrazu, ale stanowi jego dopełnienie, harmonijnie współgrając z nastrojem, światłem i przestrzenią.

To jednak nie znaczy, że strój można potraktować przypadkowo. Wręcz przeciwnie, jego rola jest subtelna, ale znacząca. Warto poświęcić chwilę na zastanowienie się, w czym naprawdę dobrze się czujesz. Jakie kolory naturalnie wydobywają Twoją urodę? Co pasuje do atmosfery, którą chcemy pokazać na zdjęciach?

Czasem to właśnie prostota sprawdza się najlepiej – dobrze skrojona koszula, neutralny sweter, czy sukienka w wyrazistym kolorze mogą stworzyć spójną, ponadczasową całość. Kluczowe jest to, by ubranie nie przyciągało całej uwagi, ale współgrało z osobą na zdjęciu i z zamysłem sesji.

Makijaż na sesję zdjęciową

 

Dobór makijażu na sesję zdjęciową to kwestia bardzo indywidualna. Moje podejście jest elastyczne i otwarte – najważniejsze jest to, abyś Ty czuła się komfortowo, niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na makijaż mocniejszy, bardzo delikatny, czy jego brak.

Wiele osób na co dzień nie nosi makijażu i może czuć się „przebranych”, jeśli nagle narzucona zostanie im obca wizja. Dlatego nie narzucam rozwiązań – wspólnie dobieramy to, co najbardziej pasuje do Ciebie, Twojej urody i charakteru sesji. Z drugiej strony, jeśli masz ochotę poeksperymentować, śmiało! Sesja zdjęciowa to świetna okazja, by spróbować czegoś nowego.

Warto mieć na uwadze, że makijaż powinien współgrać ze stylizacją i klimatem zdjęć. Przykładowo: do lekkiej, eterycznej sesji w otoczeniu białych kwiatów raczej odradzam ciemne kolory i graficzne kreski, chyba że zależy nam na świadomym kontraście. Z kolei przy alternatywnej stylizacji mocniejszy makijaż często staje się wręcz niezbędnym elementem, który spina całość i podkreśla zamysł sesji.

Jeśli zdecydujesz się skorzystać z usług wizażystki, warto poinformować ją, że makijaż będzie wykonywany specjalnie na potrzeby sesji fotograficznej. Opisz swoją stylizację oraz klimat, jaki chcemy wspólnie stworzyć. To pomoże jej lepiej dopasować makijaż, by całość wyglądała harmonijnie.

Zazwyczaj makijaż do zdjęć bywa nieco mocniejszy niż ten codzienny. W lustrze może wydawać się zbyt intensywny, ale aparat „pochłania” część kolorów i kontrastów. Również światło wykorzystywane podczas sesji, wpływa na to, jak makijaż jest widoczny w finalnym kadrze.

Jeśli wolisz wykonać makijaż samodzielnie i czujesz się w tym pewnie – jak najbardziej! Warto wcześniej przetestować konkretny look i użyć sprawdzonych produktów, które dobrze się utrzymują na skórze. A jeśli coś nie wyjdzie idealnie, drobne poprawki mogę nanieść później w Photoshopie.


Praktyczne wskazówki:

 

Na tydzień przed sesją:

  • Unikaj stosowania nowych kosmetyków lub zabiegów, których efektów nie jesteś pewna.

  • To idealny czas, żeby zadbać o włosy, np. odświeżyć kolor i wyrownać odrosty. Lepiej jednak unikać eksperymentów tuż przed zdjęciami i wybrać sprawdzoną farbę.

  • Jeśli planujesz makijaż lub fryzurę u specjalistki, zarezerwuj wizytę z wyprzedzeniem.

2–3 dni przed:

  • Jeśli Twoja skóra dobrze reaguje na peeling, to dobry moment na jego wykonanie.
  • Pij więcej wody. Skóra wygląda wtedy lepiej, a samopoczucie również może na tym zyskać.

  • Gdy decydujesz się na własną stylizację, pamiętaj o wyprasowaniu ubrań, jeśli tego potrzebują.

W dniu sesji:

  • Zabierz ze sobą podstawowe rzeczy do poprawek: szminkę, puder, szczotkę, chusteczki.

  • W chłodniejsze dni warto mieć przy sobie ciepłą kurtkę i wygodne buty – nawet jeśli nie pasują do stylizacji. 😉 Można je założyć między ujęciami, żeby nie zmarznąć lub szybciej przemieścić się w inne miejsce w plenerze.

  • Dobre nastawienie pomaga poczuć się swobodniej przed obiektywem. Zaufaj mi – pomogę Ci poczuć się pewnie i podpowiem jak możesz najkorzystniej ustawić się do zdjęć.

 

Sesja halloweenowa

Sesja halloweenowa

  Warszawa, październik 2023

 

Halloween to moje ulubione święto i każdego roku staram się zrobić przynajmniej jedną sesję zdjęciową w tym klimacie. Tym razem razem z Sariel odwiedziłyśmy mini ekspozycję z dyniami znajdującą się przy centrum handlowym Arkadia. To niezbyt duże miejsce, ale zaaranżowane w taki sposób, że udało nam się znaleźć kilka fajnych kadrów. 

Tego typu atrakcje w Polsce stają się coraz popularniejsze, a największe miejsce z dyniami z dogodnym dojazdem dla warszawiaków znajduje się na na trasie do Konstancina. Zwykle w takich miejscach jest duży tłok, więc polecam zaplanować wizytę w środku tygodnia. 

Żałuję, że okres około halloweenowy tak szybko się kończy i nie udało mi się zorganizować w tym czasie więcej sesji tego typu.  Zaczynam już myśleć o pomysłach na przyszły rok! 🙂  

 

Modelka, makijaż: Sariel

Sukienka, gorset:  Absentia Couture

 

 

Dark Academia

Dark Academia

Warszawa, listopad 2023

Zbliżają się kolejne Targi Fantastyki i Isia tradycyjnie wybiera się tam ze swoim rękodziełem. Już od jakiegoś czasu myślała o odświeżeniu szaty graficznej jej sklepu internetowego, jednak zdecydowanie najpilniejszą, od dawna odkładaną sprawą jest stworzenie nowego roll-upu. Isia opowiedziała mi pokrótce co chciałaby na nim umieścić, a mi od razu przyszedł do głowy pomysł sesji, który dzisiaj udało się zrealizować.

Byłam bardzo podekscytowana wizją tych zdjęć, bo wiedziałam dokładnie na jakim efekcie mi zależy. Głównym założeniem sesji było przedstawienie artystki przy pracy, otoczonej twórczym bałaganem. W wyobraźni miałam światło jak z obrazów Caravaggia i Rembrandta, ciemne drewno i dym. Przywołując współczesne trendy, myślę że nasza stylistyka nieźle wpisuje się w klimat dark academii. Większość założeń udało się zrealizować, niektóre pomysły zmodyfikowałam. Jedną z takich rzeczy była kolorystyka, którą planowałam ograniczyć do jednolitej, zgaszonej tonacji z pojedynczym kontrastowym akcentem – turkusem. W trakcie edycji zdjęć okazało się, że fiolety wyszły tak pięknie, że aż szkoda było się ich pozbywać.

Oprócz pionowych zdjęć na roll-up Isia potrzebowała także materiałów ilustrujących jej działalność jako autorkę rękodzieła, ilustratorkę, graficzkę oraz projektantkę stron internetowych. Miałam pewne obawy, czy uda mi się stworzyć spójny obraz reprezentujący jej wielopłaszczyznową markę osobistą, ale okazało się to dużo łatwiejsze, niż przypuszczałam. Drugą potencjalnie problematyczną kwestią były jasne ściany w mieszkaniu, które miałyśmy udostępnione do zdjęć. Zależało mi na ciemnym tle, więc obeszłam tę przeszkodę robiąc zdjęcia z góry (dzięki czemu tłem stała się ciemna podłoga) oraz tak wybierając kąt, by za portretowaną osobą znajdowały się brązowe meble. Oczywiście odpowiednie umiejscowienie lamp może także dużo pomóc w takiej sytuacji i należy rozstawiać je tak, by światło nie padało bezpośrednio na ściany i inne duże, jasne powierzchnie.

Bardzo się cieszę z efektu, który udało nam się uzyskać i już nie mogę się doczekać nowej wersji isiowej strony.

 

 

Prolog

Na sam koniec zostawiłam pewną śmieszną dygresję, (ale jest to historia z gatunku tych żenujących) która wyjaśnia zagadkę, dlaczego tak właściwie Isia potrzebuje nowego roll-upu.

Kilka lat temu przygotowywałyśmy na targi o tematyce ślubnej łączone stoisko, na którym ja wystawiałam swoje rękodzieło, a Isia malowała henną. To były prapoczątki mojego biznesu i wiedziałam o tym jeszcze mniej niż teraz. 😀 Każda z nas chciała zrobić osobny baner, który szykowałyśmy specjalnie na tę okazję. Czasu było niewiele, a nie dysponowałyśmy żadnymi odpowiednimi zdjęciami. Głównym problemem była wspomniana już ślubna tematyka targów, ponieważ wszystkie fotografie z modelkami, które miałam w portfolio, były utrzymane w stylu alternatywnym. Wiedziałam, że nie zdążę zorganizować nowej sesji, więc niewiele myśląc xD stwierdziłam, że wykorzystam po prostu któreś z moich własnych zdjęć w jasnej stylizacji bo w sumie – czemu nie. Isia najwyraźniej też nie przemyślała dobrze tego tematu i jak za ciosem na roll-up również wybrała zdjęcie z własną twarzą. Nie jestem pewna w której chwili zdałyśmy sobie sprawę, jak to musi absurdalnie wyglądać. Jakieś dwie paniusie za ladą i każda mająca za plecami swoją wydrukowaną wielką głowę. Boję się zgadywać, co musieli myśleć na nasz temat przechodzący ludzie. xD A może nie było aż tak źle…? Hmm. 😀

 

 

Tam i z powrotem

Tam i z powrotem

Warszawa, październik 2023

Jesień nadchodzi wielkimi krokami, choć do niedawna pogoda zupełnie nie wskazywała, że przecież mamy już środek października! To idealny moment na portrety wśród kolorowych liści, zanim zrobi się zimno i ponuro.

Tym razem Isia wcieliła się w wesołą hobbitkę wędrującą przez nieznane zakątki… parku Skaryszewskiego. 😉

Staraliśmy się działać jeszcze sprawniej niż zazwyczaj, aby nikt się nie przeziębił. Na szczęście udało się tego uniknąć i wszystko poszło zgodnie z planem. Po zdjęciach wpadliśmy do Baji, naszej ulubionej wegańskiej kawiarni i jak na prawdziwe hobbity przystało objedliśmy się ciastkami. To był udany dzień. 😀 

Modelka, strój: Isia Zarzycka

 

Sesja portretowa w Krakowie

Sesja portretowa w Krakowie

Kraków, sierpień 2023

Kraków jest jednym z najpiękniejszych polskich miast i zawsze bardzo się cieszę, kiedy mam okazję tam wracać. 

Sobota była deszczowa, ale na szczęście następnego dnia pogoda nam już dopisała. Aby uniknąć wielkiego tłoku, na sesję wybraliśmy się dość wcześnie rano. Rynek Główny i jego okolice stanowiły idealne tło dla stylizacji, jaką przygotowała Ania. Już dawno nie widziałam aż tylu niezwykle zdobionych drzwi wejściowych usytuowanych blisko siebie i z chęcią je wykorzystałam. Niezmiennie jestem pod wrażeniem starego budownictwa bogatego w dopracowane reliefy i inne zdobienia.

Pod koniec naszego spotkania wybraliśmy się w nieco bardziej ustronne i zacienione miejsca, jakie można znaleźć na terenie pobliskich skwerów.  

 

Sesja na wrzosowisku

Sesja na wrzosowisku

Sierpień 2023

Okres kwitnienia wrzosów to moment, na który czekam cały rok. Fotografowanie w tak pięknym miejscu to dla mnie sama przyjemność – no, może pomijając kwestię pobudki przed 4 rano, aby zdążyć na wschód słońca. 😉 

Przygotowałam na naszą sesję kilka rekwizytów, aby podkreślić wyjątkowy charakter otoczenia i wprowadzić do zdjęć ciekawe elementy. Okazało się, że Agnieszka od dawna marzyła, aby zostać aktorką i doskonale czuje się odgrywając najróżniejsze role. Udało nam się zrealizować dwa „scenariusze” – pierwszy mroczny i niepokojący, trochę nawiązujący do świata Harrego Pottera, którego obydwie uwielbiamy oraz drugi bardziej pogodny i baśniowy. 

 

 

Eteryczna sesja w kwiatach

Eteryczna sesja w kwiatach

Warszawa, sierpień 2023

Uwielbiam kwiaty. Kwiecień i maj to moje ulubione miesiące właśnie ze względu na mnogość kwitnących drzew i krzewów.
Ze względu na stan zdrowia nie udało mi się skorzystać w pełni z tegorocznej wiosny i zrobić zdjęć w magnoliach i rododendronach. Na szczęście w sierpniu można jeszcze znaleźć kilka pięknie kwitnących roślin, a moimi ukochanymi są hortensje. Odpowiednio pielęgnowane potrafią wytworzyć dorodne kwiatostany na kształt olbrzymich, kolorowych kul. Co ciekawe, hortensja ogrodowa i hortensja piłkowana reagują na zmianę pH podłoża, co objawia się różnorodnym ubarwieniem kwiatów, w zależności od tego czy gleba jest kwaśna, neutralna lub zasadowa. Prawdziwa magia!

Ostatnio natrafiłam na okazałe hortensje w odcieniach różu i beżu. Od razu pomyślałam, że to idealne tło dla romantycznych portretów. Dla lepszego efektu zaopatrzyłam modelkę w duży bukiet, który nieco ożywił kolorystycznie całą stylizację. Ażurowa ręcznie wykonana chusta to jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie mam w swojej garderobie. Marzę o tym, by kiedyś być w stanie tworzyć na drutach takie dzieła sztuki.

Pozowała: Isia Zarzycka